Twój koszyk

Do zapłaty: 0.00 Zamawiam

Sensib Therapy

3.jpg
7.jpg
11.jpg
10.jpg
9.jpg
15.jpg

OBSZAR WSPARCIA: masaż

 

FORMA WSPARCIA:

  • masaż tajski klasyczny i dynamiczny

ADRES:

Warszawa - Mokotów (dojazd i adres podawany po umówieniu wizyty)
 

 

www: mobilesensibtherapy.com

Facebook: Sensib Therapy

Instagram: sensib_therapy

 

 

O MNIE:

 

Powszechnie obecny na ulicach, w rodzinach i klubach sportowych masaż był pierwszą rzeczą, którą pokochałam w Tajlandii. Od wtedy też stało się dla mnie jasne, że moją dalszą przyszłość zwiążę z terapeutyczną pracą z ciałem. W latach 2012 – 2016 trenowałam tajski boks, obecnie moje zainteresowania sportowe poszły w kierunku wewnętrznych sztuk walki, thai chi, baugua i chiqung. W moim spojrzeniu na świat i systemie wartości ogromną inspiracją są dla mnie tradycje taoizmu i buddyzmu. Silnych wrażeń sportowych, których także potrzebuję, dostarcza mi obecnie wspinaczka, którą najchętniej trenuję w naturze.

 

Uważam, że wszystkie te pasje są dla mnie ogromną inspiracją, źródłem wiedzy i wrażliwości niezbędnej w mojej praktyce masażowej. Ważną częścią mojego życia jest dla mnie ponadto kuchnia wegańska, przyroda, medycyna naturalna, a także budowanie zdrowych, odżywczych relacji z innymi ludźmi, z otaczającym światem i ze samą sobą.

 

Terapeutyczny masaż tajski jest ważnym elementem tajskiej kultury i jako taki jest w tajskiej kulturze i mentalności silnie zakorzeniony. Solidne fundamenty klasycznego masażu tajskiego zdobyłam w szkole Thai Massage School of Chiang Mai (TMC), certyfikowanej przez tajski rząd, ministerstwo edukacji oraz ministerstwo zdrowia. TMC pozostaje w stałej współpracy z tajskim środowiskiem naukowym i największymi uczelniami medycznymi Tajlandii. Ukończyłam tam następujące kursy: Intensive Professional Thai Massage oraz Thai Foot Reflexology (www.tmcschool.com)

 

Masuję w pełnym wymiarze od 5 lat, cały czas poszerzam swoje umiejętności, uczestniczę w licznych warsztatach i szkoleniach. Obecnie moje sesje stanowią połączenie klasycznego masażu tajskiego i masażu tajskiego dynamicznego, polegającego na rytmicznym kołysaniu połączonym z punktowym naciskiem i subtelną pracą powięziową. Korzystam ponadto z technik pochodzących z nurtu wuo tai, łączącego masaż tajski,  taniec współczesny i osteopatię. Obecnie uczę się sztuki Osteothai u Davida Lutha – twórcy tej niezwykłej metody, nadającej kreatywnemu i transowemu masażowi tajskiemu osteopatycznej precyzji. Pracuję bezwysiłkowo, wchodząc w synergię z grawitacją i korzystając z ciężaru własnego ciała. Masaż wykonuję na macie bez użycia olejków. Osoba otrzymująca masaż jest w luźnych ubraniach.

 

Każda sesja jest inna, a jej przebieg jest wynikiem potrzeb, preferencji i kondycji zdrowotnej danej osoby. Masaż to przede wszystkim słuchanie i uważna komunikacja, a nie „wykonywanie“. To głęboka rozmowa odbywająca się „tu i teraz“ i wzajemna wymiana. Masaż tak rozumiany jest ze swojej natury improwizacją.

 

Moimi klientkami i klientami są najróżniejsze osoby – tancerki/rze, wykładowczynie/owcy akademiccy, studentki/ci, psychoterapeutki/ci, artystki/ci, dziennikarki/rze, barmanki/ni i kucharki/rze. Zaówno osoby intensywnie trenujące, jak i takie, które potrzebują sesji relaksacyjnej po ciężkim, stresującym tygodniu obciążającej kręgosłup pracy biurowej.

 

 

 

 

KWESTIONARIUSZ PORTALU NATURALNABOGINI.PL

 

Dbanie o siebie, oznacza dla mnie: Przede wszystkim samodzielne gospodarowanie swoim czasem. W systemie kapitalistycznym jest ono trudne do zrealizowania i stanowi rzadki zasób, o który trzeba sobie porządnie zawalczyć.

 

Moje sposoby na regenerację: Medytacja i czas spędzony w ciszy i w naturze

 

Do pielęgnacji ciała używam: Naturalnych olejków, moim ulubionym jest olejek ze słodkich migdałów

 

Moje sposoby na dobre rozpoczęcia dnia: Wczesna pobudka, dobra kawa i godzina na czytanie książek. Następnie medytacja, krótka sesja rozciągania i długi spacer z ukochanym psem po parku lub jeszcze lepiej – po lesie. Na takie 3-godzinne poranki pozwala mi samozatrudnienie i są one też głównym powodem, dlaczego się przy samozatrudnieniu upieram i upierać będę.

 

Moje sposoby na spokojne zakończenie dnia: Przede wszystkim: zero elektroniki w pobliżu. Telefon schowany, komputer zamknięty. Dobra muzyka.

 

Szkoda mi czasu na: Pracę, w której nie widzę sensu. Nawet jeśli jest świetnie płatna.

 

Czuję, że mam podcięte skrzydła kiedy: Nie mogę rozwijać swoich pasji i talentów, bo przez długi czas brakuje mi na to przestrzeni i energii. Powodów do tego jest wiele – brak możliwości czasowych lub finansowych lub tryb “gaszenia pożarow” czyli okresy, w których muszę przede wszystkim reagować na poważne wyzwania stawiane przez życie.

 

Przyjaciołom polecam: sesje u mnie, gdy widzę, że tego potrzebują. Cieszę się, że mogę ich w ten sposób wspierać.

 

Zawsze znajdę czas na osoby, które są dla mnie ważne. Nie wierzę w tak popularną w dzisiejszych czasach frazę „Nie mam czasu”.

 

Gdybym miała znów 25 lat, powiedziałabym sobie: Jesteś mądra i silna. Wszystko będzie dobrze. Szukaj pomocy kiedy czujesz, że jej potrzebujesz.

 

3 książki, które polecam:

1. Laozi, „Taoteking“

2. Audre Lorde, „Your silence will not protect you“

3. bell hooks, „All about love“

 

Moje życiowe motto brzmi: Stay soft.

 

 

 

12-06-2019 0 1130 odsłon

Polecane produkty

Otrzymuj informacje o najnowszych produktach, wydarzeniach dla kobiet i artykułach na platformie.