Twój koszyk

Do zapłaty: 0.00 Zamawiam
Strona główna CZYTELNIA

Pozwól zaopiekować się sobą – projekt...

CZYTELNIA

Odkrywaj ciekawe miejsca, osoby, inicjatywy, receptury ziołowe i sposoby na dobrostan.

Pozwól zaopiekować się sobą – projekt SELFLOVE

Ola i Aga - PROJEKT SELFLOVE
Ola i Aga - PROJEKT SELFLOVE
two-women-sitting-on-floor-3735505-1024x683.jpg
arms-on-white-background-3735522-768x1152.jpg

Ola Jędrzejewska i Aga Bojda – założycielki Projektu SELFLOVE, to kobiety niezwykle świadome, które tworząc ideę swoich wyjazdów chcą zadbać o każdą z nas. Tak, by móc poczuć się zatroszczoną, pozwolić sobie na oddech i poukładanie własnych myśli.

Czym według Oli i Agi „holistyka”? Z kim współpracują, by realizować swoje nowe pomysły? Przeczytajcie rozmowę i zobaczcie, że jeśli choruje nasz umysł, to nasze ciało również nie pozostanie obojętny na jego krzywdę. I odwrotnie.

 

 

 

Czym według Was jest miłość do samej siebie?

 

Według nas, to traktowanie siebie dokładnie tak jak osobę, którą kochamy. Z szacunkiem i troską. Nie chodzi o to, żeby codziennie mówić samemu sobie do lustra „kocham Cię”, miłość do siebie to akceptacja (nie tylko wyglądu), wybaczanie i działanie w zgodzie ze sobą.

 

Czy tym właśnie jest SELFLOVE? Skąd idea?

 

Nasz projekt powstał z myślą o pacjentkach, których problemy były na podłożu psychosomatycznym. Przychodziły do nas z dysfunkcją narządu ruchu czy zaburzeniami odżywiana, a idąc po nitce do kłębka okazywało się, że winowajcą jest najczęściej przewlekły stres czy traumy, które odbijały się na ich zdrowiu fizycznym. My, jako specjalistki możemy leczyć skutki, ale jeśli przyczyna leży gdzieś indziej, to będzie to oznaczać walkę z wiatrakami. Poprzez projekt dajemy kobietom narzędzia do zadbania o siebie, jest to forma edukacji, na którą nie mogłyśmy sobie pozwolić pracując wcześniej w naszych gabinetach. Co innego mówić „proszę się skonsultować z psychologiem, proszę dać sobie odetchnąć, zaopiekować się sobą „a co innego zorganizować wyjazd, na którym będą mogły tego wszystkiego spróbować.

 

No właśnie. Nie boicie się, że używane przez Was słowo „holistyka” w kontekście Waszych wyjazdów, z czegoś mistycznego przechodzi współcześnie do pewnego rodzaju mainstreamu? Czegoś, co nie do końca może być już jasne i jednoznacznie dobre dla nas?

 

Słowo „holistyczne” jest naszym zdaniem najlepszym, które określa nasze działania.
Faktycznie, może być ono nadużywane, same często słyszymy o holistcznym podejściu, ale nadal mało jest realnych działań z nim związanych.

 

Wasza oferta jest zaś bardzo szeroka. Wyjazdy prozdrowotne, firmowe, dni wellness, wyjazdy jogowe. Do kogo adresowana jest idea projektu? Sporo tego.

 

Zaczęłyśmy od kobiecych wyjazdów, myśląc o naszych pacjentkach, przyjaciółkach czy nawet mamach. Później okazało się, że ten nasz program możemy zaproponować także firmom, które szukają dla swoich pracowników czegoś co pomoże im się w pełni zregenerować (wyjazdu) oraz jednodniowych eventów w firme (dni wellness). Ostatnio dostajemy również coraz więcej zapytań od Panów, dlaczego nie robimy takich wyjazdów dla nich. Jak widzisz, żyjemy w czasach, gdzie jest to po prostu potrzebne. Potrzebne zarówno Pani, która na co dzień wychowuje 3 dzieci, kierowniczce banku, studentce czy Panu, który ma 40 lat i przypomniał sobie, że ostatnie lata poświęcił tylko i wyłącznie pracy, przez co cierpi jego ciało i psychika.

 

To pokazuje, że we współczesnym świecie wiele osób potrzebuje „zatrzymania”. Jednak niełatwo to uświadomić. Co zrobić, by więcej osób zrozumiało, że należy zadbać o samych siebie?


To prawda, dlatego trzeba edukować, uświadamiać, dawać narzędzia. I koniecznie trzeba robić to zanim odbije się to na zdrowiu.

 

Z pewnością pomagają w tym Wasi specjaliści i specjalistki. Kogo macie w swoich szeregach?

 

Mówimy często, że mamy szczęście do ludzi i tak chyba jest. Osoby z którymi współpracujemy, to nie tylko fantastyczni specjaliści, ale przede wszystkim cudowne kobiety. Psycholog, nauczycielki medytacji, trenerki jogi, stylistki, coach, makijażystki, aromaterapeutka, fitoterapeutka, ilustratorka, fotograf no i my: fizjoterapeutka i dietetyczka. Z każdym kolejnym wyjazdem ilość specjalistów w naszych szeregach się zwiększa z uwagi na różnorodność warsztatów podczas poszczególnych edycji. Ciągle szukamy nowych osób, które robią coś fajnego.

 

Ty Olu, jak wspomniałaś fizjoterapeutką, a Ty Ago ukończyłaś dietetykę. Wciąż się kształcicie?


Tak, obie pracujemy w takich zawodach, gdzie nie można się zatrzymywać i ciągle trzeba się dokształcać.

 

Pamiętam, że jedna z moich rozmówczyń opowiadała mi kiedyś o tym, jak ukształtowała ją książka „Biegnąca z Wilkami”. Czy Wy również macie jakieś pozycje, które dodały Wam kobiecej siły?

 

Pierwsze co przychodzi nam na myśl to „Ciałoterapia”, Katarzyny Jasiewicz i „Sztuka Kochania”, Michaliny Wisłockiej. Myślimy jednak, że chyba najwięcej kobiecej siły dodają nam historie naszych uczestniczek, za każdym razem jesteśmy pod wrażeniem jakie silne potrafimy być jako kobiety.

 

Kobieca siła to potęga. Grunt jednak, by zrozumieć, że człowiek powinien zadbać o siebie na poziomie ciała i ducha. Jest coś, by łatwiej było nam „zainwestować w siebie”?


Należy zrozumieć, że jesteśmy jednością. Że to wszystko, co nas otacza jest zależne od siebie. Jeśli choruje nasz umysł to odbija się to na naszym ciele i odwrotnie. Miałaś ostatnio dużo stresu? Dotknij swoje mięśnie w okolicy karku, zobacz, ile jest w nich napięcia. Zobacz, ile napięcia zgromadziło się w okolicy żuchwy – Twoje ciało nie jest obojętne na to, co działo się w Twojej głowie.

 

Mam jednak wciąż wrażenie, że ta wspomniana „holistyka” może kojarzyć się ludziom z czymś ekskluzywnym. Sam taki wyjazd jest w końcu kosztowny, jednak oczywiście stawia się tu na jakość.

 

Tak, jakość u nas jest na pierwszym miejscu. Same mówimy o naszych wyjazdach „wellbeing na najwyższym poziomie”. Trzy dni to niewiele czasu, dlatego każdy szczegół musi być dopracowany a warunki, w których będzie się to odbywać – dopracowujemy idealnie. Strefa SPA, warsztaty, możliwość zakwaterowania w jednoosobowym pokoju, menu poduszkowe, pyszne i dobrej jakości jedzenie, tzw. Goodie Bag, której zawartość pomoże kontynuować selflove po powrocie do domu, czy konsultacje ze specjalistami – to wszystko wyróżnia nasze wyjazdy i sprawia, że w końcu mamy gdzie wysyłać bliskie nam kobiety, które potrzebują kompleksowej regeneracji


Na sam koniec. Jak myślicie, w jakim kierunku zmierza właśnie
selflove – zrozumienie, że stanowimy wartość?


Myślimy, że zmierza to w kierunku tego, by pokazać, jak bardzo ważne jesteśmy i, że relacja z samym sobą wpływa na każdą naszą, inną relację.

 

Życzę więc nam jak najwięcej świadomego społeczeństwa, a Wam pięknego rozwoju na każdej płaszczyźnie. Duchowej i cielesnej.

 

 

 

 

Projekt SELFLOVE:  projektselflove.com/

 

Rozmawiała: Malika Ledeman

 

 

25-08-2020 0 738 odsłon

POZNAJ INSPIRUJĄCE OSOBY

Anna Ras Menet

Anna Ras Menet

OPIEKUNKA WRAŻLIWOŚCI
Joanna Waścińska

Joanna Waścińska

LEŚNE KĄPIELE
Ola i Aga

Ola i Aga

PROJEKT SELFLOVE

Polecane produkty

Otrzymuj informacje o najnowszych produktach, wydarzeniach dla kobiet i artykułach na platformie.